Wczorajsze spotkanie w Kropce jeszcze w sobie słyszę. To była jedna z tych rozmów, które nie są ani wielkie, ani oficjalne, a jednak dotykają najczulszych miejsc w sercu.Tam gdzie mieszkają wspomnienia i tęsknota. Nasza wspólna, cicha, trochę wstydliwa tęsknota za byciem razem tak zwyczajnie, po sąsiedzku, bez okazji, bez planu, bez wielkich słów.
Codzienność w Kropce, Czwartek 5.02
Codzienność w Kropce, Piątek 6.02
Wiejski poranek
Wstałam jeszcze wtedy, kiedy noc nie do końca chciała oddać miejsca porankowi. Dom cichy, świat za oknem ciemny, tylko gdzieś daleko pojedyncze światła. Lubię te chwile, choć wiem, że przede mną zwykły dzień, zwykłe obowiązki.
Biżuteria... w kropki!
Biżuteria to coś więcej niż dodatek. To małe historie, które nosimy na sobie. To detale, które potrafią powiedzieć o nas więcej niż całe zdania. I prawda jest taka, że… prawie każda z nas ją kocha.
Codzienność w Kropce, Poniedziałek 27.01
Dobrzy Ludzie...
Codzienność w Kropce, Piątek 23.01
Historia białego sera. Dziś wydarzyło się coś, co bardzo mnie poruszyło i z czym chodzę w sobie cały dzień. Przyszła pani i przyniosła mi biały ser. Taki prawdziwy, wiejski, domowy. Nie dlatego, że trzeba było coś przynieść. Nie dlatego, że wypada. Nie z obowiązku. Po prostu – z serducha.
Dziadków dwóch...
Babcie...
Czar lat 80-tych...
Pamiętam zimy z lat osiemdziesiątych bardzo wyraźnie, wszak swój wiek już mam:). Były mroźne, prawdziwe i piękne.