Przejdź do głównej treści
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj

Infolinia

+48 577 701 680

Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Codzienność w Kropce, Piątek 23.01

Historia białego sera. Dziś wydarzyło się coś, co bardzo mnie poruszyło i z czym chodzę w sobie cały dzień. Przyszła pani i przyniosła mi biały ser. Taki prawdziwy, wiejski, domowy. Nie dlatego, że trzeba było coś przynieść. Nie dlatego, że wypada. Nie z obowiązku. Po prostu – z serducha.

Codzienność w Kropce, Piątek 23.01

Nie znamy się. Spotkałyśmy się w Kropce może dwa razy. Krótko, zwyczajnie, bez wielkich rozmów. A jednak będąc na zakupach pomyślała o mnie. I chcę to napisać jasno: ja naprawdę nie wyglądam na osobę niedożywioną (ha ha ha).To nie była pomoc, to nie było współczucie. To była czysta dobroć i uważność na drugiego człowieka.
I chyba właśnie to zrobiło na mnie największe wrażenie. Bo łatwo jest przynieść coś bliskim, rodzinie, przyjaciołom. Tam odwagi nie potrzeba. Ale przynieść coś komuś właściwie nieznajomemu? To już jest coś więcej. To jest wybór dobra. Zwykłego, cichego, bez potrzeby opowiadania o nim światu. Choć ja opowiadam:))
Wierzę w człowieka. W jego dobro, w normalność, w małe gesty, które mają wielką moc.
Wieczorem zjem gruby plaster sera, nałożę łyżeczkę miodu, posypię włoskimi orzechami i wszystkie moje ciepłe myśli wyślę tej cudnej Pani. Z wdzięcznością. ( zadbam przy tym aby nie schudnąć):). Dostałam jeszcze dwa cukierasy(:)) szalenie miłe i to od innej Pani.
Dziękuję też Wam wszystkim, którzy wchodzicie do Kropki. Z uśmiechem, z dobrym słowem, na chwilę rozmowy, na zakupy, na pogaduchy. To dzięki Wam to miejsce żyje. Szalenie Was lubię i serio – uśmiecham się dzięki Wam od ucha do ucha. Miejcie dobry, blisko z bliskimi wieczór, ciepły nawet kiedy jest w samotności. Jutro od 11 czekam na Was w Kropce i…. Kropka:)
Wasza
Pani Kropka ( no i zakropkowałam internet)