Dobrzy Ludzie...
Codzienność w Kropce, Piątek 23.01
Historia białego sera. Dziś wydarzyło się coś, co bardzo mnie poruszyło i z czym chodzę w sobie cały dzień. Przyszła pani i przyniosła mi biały ser. Taki prawdziwy, wiejski, domowy. Nie dlatego, że trzeba było coś przynieść. Nie dlatego, że wypada. Nie z obowiązku. Po prostu – z serducha.
Dziadków dwóch...
Babcie...
Czar lat 80-tych...
Pamiętam zimy z lat osiemdziesiątych bardzo wyraźnie, wszak swój wiek już mam:). Były mroźne, prawdziwe i piękne.
Codzienność w Kropce, Sobota 17.01
Początek tego dnia miał w sobie coś z obietnicy. Takiej cichej, jeszcze nie do końca nazwanej, ale wyczuwalnej od chwili, gdy zegarek pokazał piątą rano. Dom był jeszcze półprzytomny ( ja zresztą też :))...
Codzienność w Kropce, Poniedziałek 12.01
Pomyślałam dziś, że są takie momenty, które nie mają nic wspólnego z paragonem, ilością sztuk ani wartością koszyka, a jednak zostają w sercu na długo. Dziś wydarzyło się coś właśnie takiego.
Codzienność w Kropce, Piątek 10.01
Mróz dziś znów wziął pędzel do ręki. Maluje nim świat bez pośpiechu, z czułością, jakiej nauczyć się można tylko w ciszy. Na szybach rozkwitają lodowe kwiaty, gwiazdki śniegu układają się w misterne wzory, skrzą się i migoczą, jakby szeptały własną historię.
Wspomnienia... te najcieplejsze cz. 2.
Dzień dobry Przyjaciele, Tarnowianie i mój Tarnowie:) Jest 5. Obudził mnie pług jadący pod górę… leżę w ciepłym łóżku, choć w domu już czuć zimno.
Wspomnienia... te najcieplejsze cz. 1.
Wspomnienia dobra pełne… siedzę w magazynie Kropki, w sklepie dziś widać w powietrzu oddech:))) i tak wzięło mnie na wspomnienia. Jestem rocznik 77