Wielka Sobota
Kubek gorącej herbaty...
Urzeczona....
Niedziela...
Niedziela to taki dzień, w którym naprawdę nic nie trzeba, a wszystko można. I to wcale nie dlatego, że tydzień jest gorszy. Tydzień po prostu niesie swoje tempo. Jest praca, są obowiązki, sprawy do ogarnięcia. Nawet jeśli wiele z nich wybieramy świadomie, nawet jeśli robimy je z serca, to jednak coś trzeba.
Imbryczek…
Dziś garść wspomnień , pachnących herbatą parzoną z miłością. Dziś o imbryczku, niewielkim, białym, w niebieskie kwiatuszki, z dziubkiem uszczerbionym delikatnie.
Historia miłosna ;)
Dzień dobry Tarnowianie Przyjaciele! Dzień dobry mój Tarnowie! Dziś odrobina radosnych wspomnień, schowanych w kieszonce z napisem „ zakochanie”. Jeśli macie chwilę i oczywiście ochotę, przeczytajcie. Może i w Was jest kieszonka z pierwszą walentynką:). Moja pierwsza randka walentynkowa odbyła się… na cmentarzu.
Dom...
Dom nie zaczyna się od ścian. Ani od dachu, który trzyma deszcz z dala od podłogi. Nie zaczyna się od planów, projektów, kredytów i remontów. Dom zaczyna się tam, gdzie ktoś na kogoś czeka. Gdzie ktoś myśli o drugim jeszcze zanim wstanie z łóżka. Dla mnie dom zaczyna się bardzo wcześnie. Zanim reszta świata się obudzi.
Codzienność w Kropce, Czwartek 5.02
Wczorajsze spotkanie w Kropce jeszcze w sobie słyszę. To była jedna z tych rozmów, które nie są ani wielkie, ani oficjalne, a jednak dotykają najczulszych miejsc w sercu.Tam gdzie mieszkają wspomnienia i tęsknota. Nasza wspólna, cicha, trochę wstydliwa tęsknota za byciem razem tak zwyczajnie, po sąsiedzku, bez okazji, bez planu, bez wielkich słów.
Codzienność w Kropce, Piątek 6.02
Wiejski poranek
Wstałam jeszcze wtedy, kiedy noc nie do końca chciała oddać miejsca porankowi. Dom cichy, świat za oknem ciemny, tylko gdzieś daleko pojedyncze światła. Lubię te chwile, choć wiem, że przede mną zwykły dzień, zwykłe obowiązki.