Towar już rozpakowany. Kartony stoją jeszcze pod ścianą, nożyk leży na ladzie, a ja od dobrej chwili tylko stoję i patrzę. Patrzę i czuję, jak w środku rośnie mi coś ciepłego, miękkiego i prawdziwego. Taka czysta, dziecięca radość. Wiecie, ta, która pojawia się bez powodu, po prostu dlatego, że coś jest piękne.
Rozpakowane :)
Towar!!! Nowy towar :))
Kropkowo! Czyli relacja prosto z Bolesławca :)
Piąta rano. Dom jeszcze śpi. Cisza ma smak ciepłego koca i ostatnich snów, które nie chcą się odkleić od powiek. Wstaję po cichutku, na palcach, żeby nie spłoszyć tej miękkiej godziny między nocą a dniem. Jestem u przyjaciół , w miejscu, gdzie nawet podłoga skrzypi życzliwie. Zakładam sweter, otulam się szalem i wychodzę z kubkiem kawy na zewnątrz.
Codzienność w Kropce, Środa 25.02
Codzienność w Kropce, Poniedziałek 23.02
Są takie przedmioty, które od pierwszej chwili wnoszą do domu coś więcej niż tylko swoją funkcję. Nie krzyczą formą, nie narzucają się designem, a jednak od razu czujesz, że zostaną z Tobą na długo. To nie są zwykłe naczynia, to małe, codzienne towarzyszki chwil, które budują nasze życie.
Niedziela...
Niedziela to taki dzień, w którym naprawdę nic nie trzeba, a wszystko można. I to wcale nie dlatego, że tydzień jest gorszy. Tydzień po prostu niesie swoje tempo. Jest praca, są obowiązki, sprawy do ogarnięcia. Nawet jeśli wiele z nich wybieramy świadomie, nawet jeśli robimy je z serca, to jednak coś trzeba.
Codzienność w Kropce, Piątek 20.02
Dziękuję za dziś, wszystkim dużym i małym. Za każde słowo pełne dobra i za każde słowo pełne twórczości. Za to, że jesteśmy razem w tym pięknym, cichym jednoczeniu się w oczekiwaniu na wiosnę :))
Codzienność w Kropce, Czwartek 19.02
Dzień dobry Tarnowianie, Przyjaciele , mój Tarnowie. Poranek… nie wiem, czy też tak macie, ale mnie dopada już przesilenie wiosenne. Jest w tym coś przedziwnego, coś pomiędzy zmęczeniem a nadzieją, pomiędzy ciężkimi powiekami a lekkim sercem, które przecież już czuje, że coś się zmienia.
Budzik…
Mój ma cztery łapy, futro i absolutne przekonanie, że dzień zaczyna się wtedy, kiedy on uzna to za stosowne. Nie negocjuje. Nie zna przycisku „drzemka”. Zna za to bardzo dobrze przycisk „blisko”.
Imbryczek…
Dziś garść wspomnień , pachnących herbatą parzoną z miłością. Dziś o imbryczku, niewielkim, białym, w niebieskie kwiatuszki, z dziubkiem uszczerbionym delikatnie.