Przyjaciele tarnowscy i nie tylko;) Dziękuję za dzisiejszy dzień, naprawdę wszystkim, bez wyjątku. Za obecność, za rozmowy, za to, że wpadacie czasem na chwilę, a czasem na dłużej. Za zwykłe „wróciłem ”, za uśmiechy i za to, że tworzycie z tego miejsca coś dużo więcej niż tylko sklep.
Codzienność w Kropce, Wtorek 3.02
Codzienność w Kropce, Czwartek 5.02
Wczorajsze spotkanie w Kropce jeszcze w sobie słyszę. To była jedna z tych rozmów, które nie są ani wielkie, ani oficjalne, a jednak dotykają najczulszych miejsc w sercu.Tam gdzie mieszkają wspomnienia i tęsknota. Nasza wspólna, cicha, trochę wstydliwa tęsknota za byciem razem tak zwyczajnie, po sąsiedzku, bez okazji, bez planu, bez wielkich słów.
Codzienność w Kropce, Poniedziałek 27.01
Codzienność w Kropce, Piątek 23.01
Historia białego sera. Dziś wydarzyło się coś, co bardzo mnie poruszyło i z czym chodzę w sobie cały dzień. Przyszła pani i przyniosła mi biały ser. Taki prawdziwy, wiejski, domowy. Nie dlatego, że trzeba było coś przynieść. Nie dlatego, że wypada. Nie z obowiązku. Po prostu – z serducha.
Codzienność w Kropce, Sobota 17.01
Początek tego dnia miał w sobie coś z obietnicy. Takiej cichej, jeszcze nie do końca nazwanej, ale wyczuwalnej od chwili, gdy zegarek pokazał piątą rano. Dom był jeszcze półprzytomny ( ja zresztą też :))...
Codzienność w Kropce, Poniedziałek 12.01
Pomyślałam dziś, że są takie momenty, które nie mają nic wspólnego z paragonem, ilością sztuk ani wartością koszyka, a jednak zostają w sercu na długo. Dziś wydarzyło się coś właśnie takiego.
Codzienność w Kropce, Piątek 10.01
Mróz dziś znów wziął pędzel do ręki. Maluje nim świat bez pośpiechu, z czułością, jakiej nauczyć się można tylko w ciszy. Na szybach rozkwitają lodowe kwiaty, gwiazdki śniegu układają się w misterne wzory, skrzą się i migoczą, jakby szeptały własną historię.
Codzienność w Kropce, Piątek 2.01
Zima rozgościła się już na dobre (przynajmniej u nas:).
Codzienność w Kropce, Wtorek 30.12
Codzienność w Kropce, Wieczornie...