Rozcinałam kolejne pudełka powoli, niemal uroczyście. Każdy karton to była mała niespodzianka, choć przecież wiedziałam, co w nim jest. A jednak, gdy wyjmowałam pierwsze kubeczki, serce zabiło mi szybciej. Są kropki. Są cudowne, nierówne, ręcznie malowane kropeczki, które wyglądają tak, jakby ktoś rozsypał po nich odrobinę radości. Są kubeczki mniejsze i większe, takie na poranną kawę, na herbatę z miodem, na kakao z bitą śmietaną. Każdy inny, każdy z charakterem.
Są kwiatki. Kwiatuszki. Delikatne, romantyczne, subtelne. Takie, które przypominają letni ogród w pełnym słońcu. I takie bardziej wyraziste, odważne, w mocniejszych kolorach. Wzory tańczą na ceramice, kolory się uśmiechają. Głębokie granaty, ciepłe czerwienie, świeże zielenie. Wszystko żywe, wszystko prawdziwe.
Są chlebaki solidne, piękne, takie, które od razu widzę w Waszych kuchniach. Wyobrażam sobie, jak stoi na blacie, jak pachnie świeżym chlebem, jak ktoś rano odsuwa pokrywę i uśmiecha się do dnia. Są latarenki. Kiedy je wyjęłam, aż westchnęłam. Już widzę je wieczorem, z małą świeczką w środku, gdy światło migocze i odbija się w szkliwie. To nie są tylko przedmioty. To są małe momenty. Małe sceny z codzienności.
Są filiżanki. Och, jakie filiżanki! Smukłe, delikatne, z uszkiem idealnie leżącym w dłoni. I filizaneczki drobniejsze, urocze, takie „na chwilkę”, na krótką przerwę w ciągu dnia. Każda ma w sobie coś, co sprawia, że chce się ją wziąć do ręki i nie oddawać. Naprawdę, stoję i przekładam je z miejsca na miejsce, jakbym układała małą wystawę tylko dla siebie.
Są i jamniki. Tak, są jamniki! Kiedy zobaczyłam pierwszego, dosłownie padłam. Uśmiechnęłam się tak szeroko, że aż poczułam, jak oczy mi się śmieją. Są trochę zabawne, trochę wzruszające, całkiem nie do odparcia. Już wiem, że skradną niejedno serce.
Stoję wśród tych wszystkich kropek, wzorów, kolorów i czuję wdzięczność. Bo to nie jest tylko dostawa towaru. To jest kolejny rozdział naszej wspólnej historii. To jest dowód na to, że to, co robimy, ma sens. Że chcecie tu wracać. Że lubicie te kropki tak jak ja. Że w tych kubkach i chlebakach widzicie coś więcej niż ceramikę.
Jeszcze tylko rano posprzątam. Ułożę wszystko spokojnie, z czułością. Przetrę półki, ustawię latarenki tak, żeby światło pięknie na nie padało. Poukładam filiżanki parami, żeby mogły na Was czekać. Jamniki dostaną swoje specjalne miejsce obiecuję. Chcę, żeby kiedy przekroczycie próg, było ciepło. Żebyście poczuli to, co ja czuję teraz @radość i takie małe, dobre wzruszenie.
Przychodźcie. Zobaczcie te kropki na żywo. Weźcie do ręki kubeczek, sprawdźcie, jak leży w dłoni. Otwórzcie chlebak. Uśmiechnijcie się do jamnika. Poszukajcie swojego wzoru, swojego koloru. Może czeka tu coś, co idealnie wpasuje się w Waszą kuchnię. A może coś, co po prostu sprawi, że dzień będzie odrobinę piękniejszy.
Jak fajnie, że jesteście. Że zaglądacie, pytacie, wspieracie, rozumiecie tę moją miłość do kropek i kwiatuszków. Ten sklep to nie tylko miejsce. To kawałek mojego serca, a Wy jesteście jego częścią.